Pabianice - lista najpopularniejszych stron
|
| XI Europejskie Warsztaty Muzyczne w Kołobrzegu - c.d. |
XI Europejskie Warsztaty Muzyczne w Kołobrzegu pomału zbliżają się do końca.
Dziś, to jest 24 lipca 2015 r. był kolejny wieczorny koncert – tym razem w Sali Ratusza Miejskiego w Kołobrzegu.
Trwał prawie trzy godziny i trudno byłoby na nim wysiedzieć do końca, gdyby nie to, że jako ostatni zagrał ROBERT ŁAGUNIAK i to zagrał genialnie całą przepiękną sonatę A-dur Cesara Francka. Wszyscy śpiący na koncercie obudzili się w zachwycie.
Między Robertem a pozostałymi uczestnikami kursów, którzy przecież też świetnie grają, jest, moim zdaniem, przepaść. Robert zagrał rewelacyjnie, całą paletą brzmień swoich skrzypiec wypełnił salę ratusza jak nikt inny przed nim... i zrobił to perfekcyjnie (bez żadnych pomyłek, nieczystości, wpadek), nie przeszkodził mu nawet opuszczający się w dół pulpit, stojący chyba tylko pro forma, bo Robert i tak umiał sonatę na pamięć... (zresztą podobną refleksję miałam rok temu, po wysłuchaniu Roberta w sali RCK w Kołobrzegu, mimo, że tam jest fatalna akustyka)...
Jestem również pełna podziwu dla towarzyszącej mu przy fortepianie Hanny Holeksa. Sonata Francka, którą zagrała z Robertem, to był jej siódmy występ na tym koncercie i partia fortepianu we wszystkich granych przez nią utworach brzmiała świetnie.
Z Roberta mogą być dumne nie tylko obecne na koncercie jego babcie i mama, ale i wszyscy jego nauczyciele (Małgorzata Karwat – od niej wszystko się zaczęło, Andrzej Gębski, Rafał Rydyger, Karina Gidaszewska, a tu na kursach – Bartosz Bryła i Krzysztof Śmietana).
Będę trzymała kciuki za Roberta na "Wieniawskim" - nie wyobrażam sobie, że mogłoby go zabraknąć w polskiej ekipie i mam nadzieję, że powiedzie mu się lepiej niż Marii Włoszczowskiej, której kibicowałam w 2011 roku...
Podzielę się jeszcze inną refleksją, ale to już w komentarzu do niniejszej "recenzji"...
|
|
dnia 25 lipiec 2015 00:53:36
Nie rozumiem po co ktoś, kto gra codziennie, na każdym koncercie, gra nawet wtedy, gdy nie umie utworu, zabierając czas słuchaczom oraz miejsce na koncercie innym wykonawcom. Osoba, która bez problemu radzi sobie z kaprysami Paganiniego wychodzi i gra łatwy technicznie koncert E-dur Bacha, myląc się przy tym niemiłosiernie... po co ??? Ponieważ jest to jeszcze dziecko, myślę, że jakiś błąd popełnia tu jej mama, czy inni opiekunowie, odpowiedzialni za jej ''karierę''. Niedługo jako anegdota będzie krążyć dowcip, że dziewczyna jest na diecie czekoladowej i dlatego, że w nagrodę za występ wszyscy dostają po czekoladzie, musi codziennie zagrać... nieważne co i jak...
Z dzisiejszych grających podobał mi się jeszcze malutki Wiktor Dziedzic, który świetnie zagrał Kaprys polski Grażyny Bacewicz. Poza tym jedni grali lepiej, inni gorzej, a i tak wszystkich przyćmił swoją grą Robert Łaguniak - to był naprawdę ARTYZM i SZTUKA 
|
dnia 28 lipiec 2015 08:54:53
Baardzo piękna recenzja z koncertu w Sali Ratusza Miejskiego w Kołobrzegu! Tyle trafnych pochwał i zachwytu nad grą Roberta sprawia ogromną radość wszystkim. Dawno nie słyszałam naszego Skrzypka, a aniaklub jest bardzo wiarygodnym recenzentem, więc serdecznie gratuluję Robertowi nie tylko genialnego wykonania Sonaty A-dur Cesara Franca, ale w ogóle... "ja wiedziałam, że tak będzie" Jeszcze raz gratuluję i życzę Robertowi dużo siły i zdrowia! |
|
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
|
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.
Brak ocen.
|
|
Chesz się zarejestrować? Wyślij do nas WIADOMOŚĆ. Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.
Archiwum
|
|