XI Europejskie Warsztaty Muzyczne w Kołobrzegu - c.d.
Dodane przez aniaklub dnia 25 lipiec 2015 00:52:26
XI Europejskie Warsztaty Muzyczne w Kołobrzegu pomału zbliżają się do końca.
Dziś, to jest 24 lipca 2015 r. był kolejny wieczorny koncert – tym razem w Sali Ratusza Miejskiego w Kołobrzegu.
Trwał prawie trzy godziny i trudno byłoby na nim wysiedzieć do końca, gdyby nie to, że jako ostatni zagrał ROBERT ŁAGUNIAK i to zagrał genialnie całą przepiękną sonatę A-dur Cesara Francka. Wszyscy śpiący na koncercie obudzili się w zachwycie.
Między Robertem a pozostałymi uczestnikami kursów, którzy przecież też świetnie grają, jest, moim zdaniem, przepaść. Robert zagrał rewelacyjnie, całą paletą brzmień swoich skrzypiec wypełnił salę ratusza jak nikt inny przed nim... i zrobił to perfekcyjnie (bez żadnych pomyłek, nieczystości, wpadek), nie przeszkodził mu nawet opuszczający się w dół pulpit, stojący chyba tylko pro forma, bo Robert i tak umiał sonatę na pamięć... (zresztą podobną refleksję miałam rok temu, po wysłuchaniu Roberta w sali RCK w Kołobrzegu, mimo, że tam jest fatalna akustyka)...
Jestem również pełna podziwu dla towarzyszącej mu przy fortepianie Hanny Holeksa. Sonata Francka, którą zagrała z Robertem, to był jej siódmy występ na tym koncercie i partia fortepianu we wszystkich granych przez nią utworach brzmiała świetnie.
Z Roberta mogą być dumne nie tylko obecne na koncercie jego babcie i mama, ale i wszyscy jego nauczyciele (Małgorzata Karwat – od niej wszystko się zaczęło, Andrzej Gębski, Rafał Rydyger, Karina Gidaszewska, a tu na kursach – Bartosz Bryła i Krzysztof Śmietana).
Będę trzymała kciuki za Roberta na "Wieniawskim" - nie wyobrażam sobie, że mogłoby go zabraknąć w polskiej ekipie i mam nadzieję, że powiedzie mu się lepiej niż Marii Włoszczowskiej, której kibicowałam w 2011 roku...
Podzielę się jeszcze inną refleksją, ale to już w komentarzu do niniejszej "recenzji"...