Pabianice - lista najpopularniejszych stron
|
| Prześliczne altowiolistki |
30 marca 2010 r. w pabianickiej szkole muzycznej odbył się niecodzienny recital. Wystąpiły dwie tegoroczne dyplomantki PSM II st.: Karolina Laśkiewicz i Oliwia Wojciechowska z klasy altówki prof. Tomasza Zychli.
Koncert ten był niecodzienny, gdyż niewiele osób gra na altówce, a już taka mnogość dyplomantów altówkowych w naszej szkole to zupełna rzadkość. Dziewczyny zagrały trudny technicznie program dyplomowy.
Szczególnie pięknie grała Oliwia, która wybiera się na studia do Akademii Muzycznej. Oliwia wykonała kaprys Campagnoliego, dwie części suity Bacha, koncert Davida i wzruszający do łez hicior Fritza Kreislera "Preludium i Allegro".
Karolina, nie wiążąca swej przyszłości w sposób ścisły z muzyką, podeszła do występu dużo bardziej na luzie, powiedziałabym wręcz, że momentami było humorystycznie. Ale podziwiam ją mimo wszystko za wytrwałość, a także za wydobywanie często, o dziwo przyjemnego dźwięku altówki.
Dziewczynom wspaniale akompaniowała prof. Małgorzata Adamek.
Zaś cały koncert w sposób bardzo interesujący, z wrodzonym krasomówczym talentem, poprowadził prof. Tomasz Zychla.
A wszystko odbyło się w wiosennej scenerii, którą podkreślały żółte tulipany, przyniesione przez fanów Oliwii. |
|
dnia 01 kwiecień 2010 20:15:18
Dodam jeszcze w komentarzu swoje luźne przemyślenia. Piszę je specjalnie w komentarzu, bo by go przeczytać trzeba w niego kliknąć (a tylko po ilości kliknięć w komentarz mogę zorientować się, czy ktoś w ogóle czyta te zapiski - swoją drogę nie rozumiem dlaczego, poza p. Małgosią i czasami Oliwią, nikomu innemu nie chce się czegoś dodać od siebie, np. sprostować jakieś mylne informacje, które na pewno pojawiają się na tej stronce).
Wracając do altówek - altówka to taki instrument, na którym w większości przypadków gra się właśnie z przypadku. Rzadko ktoś świadomie i celowo wybiera ten instrument. To tak, jak z organami (na organy trafiają często niespełnieni pianiści, którzy nie dostali się na fortepian, a na altówkę zawiedzeni skrzypkowie, którzy nie dostali się na skrzypce, przy czym, o czym nie wiedzą muzyczni laicy nie można być dobrym altowiolistą nie będąc uprzednio skrzypkiem, wszak mała altówka to nic innego, jak właśnie skrzypce). Choć w sumie wybór każdego instrumentu jest w dużej mierze dziełem przypadku. I jeżeli osoba grająca już się przekona do swojego instrumentu, a jeszcze lepiej, gdy go pokocha, to efekty są naprawdę imponujące... A muzyka, jako całość, różnorodna pod względem brzmień i stylów, jest przecież jedna i zapewne (przynajmniej dla wierzących) pochodzi od Boga  |
dnia 09 kwiecień 2010 16:18:17
Altowiolistki są bardzo wdzięczne za tyle ciepłych słów Przygotowywanie programów przez dyplomantów wymaga poświęcania dużej ilości czasu na kontakt z instrumentem, co jest szczególnie trudne w klasie maturalnej (w której obie altowiolistki się znajdują). Kwiecień jest już miesiącem wystawienia ocen (jutro jest Rada Pedagogiczna). Już 19 kwietnia zaczynają się egzaminy z instrumentów, a 10 dni później będą ustne egzaminy z historii muzyki... jest naprawdę bardzo ciężko, ale odczuwamy wsparcie ze strony nauczycieli i młodszych kolegów, za co bardzo jesteśmy wdzięczni  |
dnia 10 kwiecień 2010 00:14:30
Trzymamy kciuki i życzymy "połamania smyczków"   |
|
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
|
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.
Brak ocen.
|
|
Chesz się zarejestrować? Wyślij do nas WIADOMOŚĆ. Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.
Archiwum
|
|